AKTUALNOŚCI arrow O NAS
O Nas

Jesteśmy grupą zapaleńców, dla których jazda na motocyklu to odskocznia od życia codziennego – pracy, rozliczeń z fiskusem, pielenia ogródka, seriali w TV i innych tego typu rzeczy, które „porządny obywatel” robić powinien. Jeździmy razem, bo lubimy razem jeździć! Bo zawsze raźniej jest wyruszyć w trasę w dużej grupie. Bo jazda w grupie daje nam więcej przyjemności. Zwłaszcza na koniecznych w trasie postojach.

Skupiamy motocyklistów z terenu powiatu sępoleńskiego, ale nie ograniczamy się geograficznie ani administracyjnie. Wszak nie godzi się to z wolnością nierozerwalnie związaną z motocyklami. Nie wprowadzamy podziałów i rozróżnień ze względu na to kto czym jeździ. Dlatego też na trasie ramię w ramię, koło przy kole, jadą często najnowsze cruisery obok turystyków, ścigacze obok weteranów. Zgodnie z zasadą, że „nie jest ważne co masz pod dupą, ale to co w głowie”.

Jednak to, gdzie mieszkamy i skąd się wywodzimy, determinuje część naszych działań. Radością, jaką daje nam jazda na dwóch kółkach, staramy się dzielić z innymi. Zwłaszcza z tymi, którzy potrzebują tego najbardziej. Angażujemy się w akcje charytatywne, wspomagamy dom dziecka, organizujemy moto-mikołaje… Również po to, aby pokazać, że motocykliści to nie „ci źli faceci w skórach, którzy hałasują, niszczą, plądrują i grabią”. Jesteśmy normalnymi ludźmi – mamy pracę, firmy, uczymy się, mamy rodziny. Ale łączy nas jedno – ZAMIŁOWANIE  DO MOTOCYKLI.

 

 

 

"Jazda motocyklem dla wypoczynku pozwala patrzeć wokół w sposób zupełnie odmienny od wszelkich innych rodzajów oglądania. W samochodzie jesteśmy zawsze jak w kabinie, a z przyzwyczajenia nie zdajemy sobie sprawy, że patrzenie przez okno przypomina raczej oglądanie telewizji. Jesteśmy biernymi obserwatorami i wszystko przesuwa się gnuśnie obok, ujęte w ramki ekranu. Na motocyklu ekran znika. Kontakt z całym otoczeniem jest pełny. Człowiek jest aktorem na scenie, a nie widzem, i to poczucie uczestnictwa jest przemożne. Beton, na którym gwiżdżą opony o dziesięć centymetrów poniżej twej stopy, jest realny, to ten sam, po którym chodzisz, tak zatarty w pędzie, że nie możesz go wyraźnie dostrzec, lecz przecież możesz opuścić stopę i dotknąć go, kiedy tylko zechcesz i to doświadczenie jest zawsze w bezpośrednim zasięgu świadomości."

 

Robert M.Pirsig "Zen i sztuka oporządzenia motocykla"

 

 

 

 

Copyright © 2008 by PARTNET. All rights reserved.